Jeziorsko – największy zbiornik zaporowy na Warcie

Jeziorsko

Jeziorsko

W cza­sie wakacji 2014 mieliśmy okazję na kil­ka dni zatrzy­mać się nad zalewem Jeziorsko. Nie jest on może aż tak dobrze znany, ale to najwięk­szy zalew zaporowy na War­cie.

Zalew położony jest na pograniczu wojew­ództ­wa łódzkiego i wielkopol­skiego i ma powierzch­nię pon­ad 42km kw. Pow­stał sto­sunkowo niedawno, bo w roku 1986 w celu w celu ure­g­u­lowa­nia biegu rze­ki Warty. Dzisi­aj pon­ad­to speł­nia funkc­je turysty­czne i rekrea­cyjne, a na półno­cy zalewu, na zaporze w Skęczniewie zna­j­du­je się elek­trow­n­ia wod­na o mocy 4,89MW. Warto pon­ad­to wspom­nieć, że na połud­niowym krańcu zalewu zna­j­du­je się Rez­er­wat Ornoto­log­iczny o takiej samej nazwie jak sam zalew.

Nad zalewem nie zna­jdziemy zbyt­nio rozbu­dowanej infra­struk­tu­ry turysty­cznej — zna­j­du­je się tutaj raptem kil­ka kemp­ingów. My wybral­iśmy Ośrodek Wypoczynkowo-Żeglars­ki “Rafa”.


Jeziorsko

Jeziorsko

OWŻ “Rafa”

Na wstępie kil­ka słów na tem­at samego ośrod­ka i czy warto wybrać go na miejsce waka­cyjnego wypadu. Sam ośrodek położony jest w dosyć fajnym miejs­cu: jest osłonię­ty niewiel­ki port jach­towy, jest niewiel­ki sklepik w którym na bieżą­co moż­na uzu­peł­ni­ać zapasy, jest niewiel­ka kna­jp­ka w której moż­na dobrze zjeść, jest całkiem przy­jem­ny kemp­ing na który moż­na przy­jechać kam­perem, z przy­czepą czy rozbić namiot, jest trochę domków kempin­gowych do wyna­ję­cia, jest też niewiel­ka plaża oraz wypoży­czal­nia sprzę­tu wod­nego. Słowem jest wszys­tko czego potrze­ba żeby fajnie spędz­ić kil­ka dni o ile tylko dopisze nam aura. Ceny na kempin­gu raczej nie odb­ie­ga­ją od “śred­niej kra­jowej”, a sam kemp­ing posi­a­da odpowied­nie zaplecze: san­i­tari­aty czy przyłącza ener­gety­czne dla obo­zow­iczów. Do san­i­tari­atów i kempin­gowej infra­struk­tu­ry przy­czepić się nie moż­na — no chy­ba że ktoś ma arach­no­fo­bię 🙂 — ponieważ sam paw­ilon jest dosyć wyso­ki, pod sufitem nieste­ty jest trochę zamieszkałych, pajęczych sieci. Poza tym: czys­tość, higiena czy dostęp­ność ciepłej wody bez zarzu­tu.

Jeziorsko

Jeziorsko

Pole­cam kna­jp­kę: dania przyrządzane są na bieżą­co i smacznie, a ceny są zupełnie nor­malne. Spoko­jnie moż­na się tu wyży­wić nie wychodząc poza ośrodek.

Dobre wraże­nie robi fakt, że cały ośrodek jest pod opieką ochrony, która co jak­iś czas patrolu­je teren.

Staropol­skie przysłowie mówi, że “łyż­ka dzieg­ciu i beczkę mio­du zep­su­je”. No a ja — mimo fajnego kempin­gu i przy­jem­nej okol­i­cy — takich łyżek w naszej beczce mio­du dopa­trzyłem się aż dwie.

Jeziorsko

Jeziorsko

Po pier­wsze wyna­jem sprzę­tu pły­wa­jącego: ceny w por­cie kom­plet­nie zniechę­ca­ją. Myślałem, że sko­ro mamy fajny akwen, to np. wyna­jmę coś co pły­wa i jest w stanie wyko­rzys­tać siłę wia­tru. Okaza­ło się, że wypoży­cze­nie od rana do wiec­zo­ra najzwyk­le­jszej Ome­gi czy leci­wego Ori­ona są droższe niż doba czarteru sześ­cioosobowego jach­tu z pełnym wyposaże­niem na Mazu­rach.  Pewnie dlat­ego w cza­sie naszego poby­tu z por­tu wyszło raptem kil­ka row­erów wod­nych i już.

Drugą przysłowiową łyżką dzieg­ciu było sąsiedzt­wo na kempin­gu. Krótko mówiąc Rafa to świet­ny kemp­ing, ale jeśli chce­cie odpocząć i oczeku­je­cie spoko­ju, to za żadne skar­by świa­ta nie jedź­cie tam na week­end. Ponieważ OWŻ Rafa był ostat­nim miejscem pos­to­ju w cza­sie naszego krótkiego urlopu, przy­jechal­iśmy tam w czwartek z zami­arem zosta­nia do niedzieli. A w piątek wiec­zorem się zaczęło… Okazu­je się, że na week­endy nad Jeziorsko ścią­ga z okolicznych miast (Łódź, Piotrków Try­bunal­s­ki, Zgierz, etc.) towarzyst­wo żądne gril­la, zabawy i zdrowo zakrapi­anych imprez plen­erowych. W nocy raczej trud­no się przes­pać, a naj­gorsze że niek­tórzy goś­cie kempin­gu Rafa posuwa­ją się nawet do małych awan­tur i rękoczynów.

Pod­sumowu­jąc:

  • Jeziorsko to najwięk­szy i rzeczy­wiś­cie bard­zo mal­own­iczy zbiornik wod­ny na War­cie
  • Na tere­nie Rafy moż­na liczyć na miłą obsługę oraz prostą, ale dobrą i smaczną kuch­nię
  • Nie nastaw­iaj się na żeglowanie, bo tu wychodzi to zbyt dro­go, a na pier­wszy rzut oka sprzęt nie jest wart opłat 40zł/h czy 200zł/dzień — na Mazu­rach jest taniej a sprzęt znacznie lep­szy
  • Unikaj pobytów week­endowych — chy­ba że chcesz znaleźć kom­panów “do bit­ki i wyp­it­ki” 🙂

 

Tagi , , , , .Dodaj do zakładek Link.